Lakiery hybrydowe Indigo
Dziś o lakierach hybrydowych Indigo :).
Od jakiegoś czasu jestem ich szczęśliwą posiadaczką. W mojej kolekcji znalazło się 18 kolorów i top.
Hybrydy Indigo trzymają się świetnie - do 3 tygodni, a nawet dłużej bez odprysków (choć dłużej nie polecam bo 3 tygodniowy odrost estetycznie nie wygląda ;) ).
Jeśli chodzi o konsystencję są dość gęste.
Mają dobre krycie, 2 warstwy w zupełności wystarczą jeżeli chodzi o pełne pokrycie płytki paznokcia. Świetnie nadają się również do zdobień i wzorków.
Utwardzają się w 1 minutę w UV i 5s w led. Aby je zdjąć nie trzeba ich piłować, całkowicie rozpuszczają się w removerze.
Kolorystyka jest przepiękna! Każdy znajdzie coś dla siebie! Koszt małej buteleczki to 29zł, natomiast dużej 55zł.
Moja kolekcja będzie powiększać się o nowe kolorki :)
Od jakiegoś czasu jestem ich szczęśliwą posiadaczką. W mojej kolekcji znalazło się 18 kolorów i top.
Hybrydy Indigo trzymają się świetnie - do 3 tygodni, a nawet dłużej bez odprysków (choć dłużej nie polecam bo 3 tygodniowy odrost estetycznie nie wygląda ;) ).
Jeśli chodzi o konsystencję są dość gęste.
Mają dobre krycie, 2 warstwy w zupełności wystarczą jeżeli chodzi o pełne pokrycie płytki paznokcia. Świetnie nadają się również do zdobień i wzorków.
Utwardzają się w 1 minutę w UV i 5s w led. Aby je zdjąć nie trzeba ich piłować, całkowicie rozpuszczają się w removerze.
Kolorystyka jest przepiękna! Każdy znajdzie coś dla siebie! Koszt małej buteleczki to 29zł, natomiast dużej 55zł.
Moja kolekcja będzie powiększać się o nowe kolorki :)
czwartek, 11 grudnia 2014
Czytaj dalej » 19Kuferek kosmetyczny Inglot
Dziś cudo, które jest już ze mną jakiś miesiąc. Widząc go pierwszy raz, wiedziałam,że musi być mój. Kuferek Inglot z nowej serii Inglotowskich kufrów, o wdzięcznej nazwie Diamond (jakże mogłabym go nie mieć będąc Diamentową Kosmetyczką? :P ) jest śliczny, uroczy i praktyczny. Występuje w kilku rozmiarach - malutki, średni i duży. Ja wybrałam średni.
Kufer zamykany jest na klamry. W zestawie dostajemy kluczyk, dzięki któremu można zamknąć go tak,że nikt nam do niego nie zajrzy. Ma małą, poręczną rączkę. W środku znajdują się 4 półeczki i jedna duża "kieszeń".
Jest bardzo lekki, co dla mnie jako mobilnej kosmetyczki jest bardzo ważne. Kosztował 250zł.
Służy mi do noszenia rzeczy niezbędnych do manicure.
Kufer zamykany jest na klamry. W zestawie dostajemy kluczyk, dzięki któremu można zamknąć go tak,że nikt nam do niego nie zajrzy. Ma małą, poręczną rączkę. W środku znajdują się 4 półeczki i jedna duża "kieszeń".
Jest bardzo lekki, co dla mnie jako mobilnej kosmetyczki jest bardzo ważne. Kosztował 250zł.
Służy mi do noszenia rzeczy niezbędnych do manicure.
czwartek, 27 listopada 2014
Czytaj dalej » 28Bioderma Sebium H2O płyn micelarny i nowości z Mintishop
Dawno mnie tu nie było. Spowodowane jest to gównie pracą i wyjazdami. Dzięki właśnie jednemu z wyjazdów poznałam najcudowniejszy płyn micelarny o jakim będzie dziś mowa, czyli Bioderma Sebium H2O.
Potrzebowałam czegoś malutkiego do demakijażu, akurat tak się złożyło,że byłam w aptece a moją uwagę zwrócił malutki płyn Biodermy.
Za 100ml płynu zapłaciłam 14,90zł. Może nie jest to mało, ale teraz już wiem,że zdecydowanie było warto!
Płyn przeznaczony jest do cery mieszanej, tłustej, trądzikowej. Ma działanie oczyszczające, antybakteryjne i kojące.
Świetnie oczyszcza, zmywa każdy makijaż, nawet bardzo mocny, wodoodporny i utrwalony fixerem. Nie szczypie w oczy, a przy moich wrażliwych jest to wręcz niemożliwe. Nie wysusza, nie podrażnia, nie pozostawia lepiej warstwy. Bardzo ładnie pachnie. Jest idealny! Na tyle,że po powrocie popędziłam do apteki po jego dużą wersję. Udało upolować mi się 1+1 a w dodatku 25% taniej, gdyż akurat były 2 tygodnie z promocją Biodermy :) Byłam tak zachwycona tym płynem,że do mojej kolekcji dołączyły również kremy i żele do mycia twarzy z serii Biodermy sebium i mam nadzieję,że godnie zastąpią Ziaję liście manuka, których recenzja już wkrótce :)
A na koniec nowości z Mintishopu :) Paletka Makeup Revolution Death By Chocolate, Makeup Revolution rozświetlasz Goddess of Love, pędzel Hakuro H15 i podkład Revlon.
Potrzebowałam czegoś malutkiego do demakijażu, akurat tak się złożyło,że byłam w aptece a moją uwagę zwrócił malutki płyn Biodermy.
Za 100ml płynu zapłaciłam 14,90zł. Może nie jest to mało, ale teraz już wiem,że zdecydowanie było warto!
Płyn przeznaczony jest do cery mieszanej, tłustej, trądzikowej. Ma działanie oczyszczające, antybakteryjne i kojące.
Świetnie oczyszcza, zmywa każdy makijaż, nawet bardzo mocny, wodoodporny i utrwalony fixerem. Nie szczypie w oczy, a przy moich wrażliwych jest to wręcz niemożliwe. Nie wysusza, nie podrażnia, nie pozostawia lepiej warstwy. Bardzo ładnie pachnie. Jest idealny! Na tyle,że po powrocie popędziłam do apteki po jego dużą wersję. Udało upolować mi się 1+1 a w dodatku 25% taniej, gdyż akurat były 2 tygodnie z promocją Biodermy :) Byłam tak zachwycona tym płynem,że do mojej kolekcji dołączyły również kremy i żele do mycia twarzy z serii Biodermy sebium i mam nadzieję,że godnie zastąpią Ziaję liście manuka, których recenzja już wkrótce :)
A na koniec nowości z Mintishopu :) Paletka Makeup Revolution Death By Chocolate, Makeup Revolution rozświetlasz Goddess of Love, pędzel Hakuro H15 i podkład Revlon.
czwartek, 20 listopada 2014
Czytaj dalej » 15Aparat +pomoc dla Igliwiaka
Dziś pytanie do Was, jaki aparat polecacie (głownie do robienia zdjęć makijażu/paznokci/zdjęć na bloga, musi mieć dobre makro)? Jakimi robicie zdjęcia na swojego bloga? Mam zamiar się za czymś lepszym rozejrzeć i chętnie posłucham Waszych rad :) Piszcie :)!
Przypominam również o pomocy dla Igliwiaka, czyli fundacji zajmującej się chorymi jeżami. Jeśli nie uzbiera się pełnej kwoty jeże trafią na bruk, ze względu na nieopłacony czynsz. Obecnie udało się uzbierać już prawie 5 tys zł! Jeszcze tylko 1500 i zrobimy piękny prezent jeżom w dniu ich święta, które obchodzi się 10 listopada :) Pomożecie? Więcej informacji na stronie fundacji i facebooku.
środa, 5 listopada 2014
Czytaj dalej » 15Paczka z Indigo + wspieramy fundację Igliwiak
Jak wczoraj obiecałam, pokażę paczkę z Indigo, która przyszła do mnie dziś rano. Bardzo się zdziwiłam, gdyż zamawiałam tylko kilka lakierów i preparaty pomocnicze do zdobień, a paczka była dość duża. Okazało się że w środku czekała masa gratisów od firmy.
Warto też wspomnieć,że dawno nie widziałam tak dokładnie zapakowanej przesyłki, za co duży plus dla Indigo - lakierom nie miało szansy stać się nic złego :)
W gratisie dostałam misia - tradycyjnie pójdzie dla mojego jeża jako zabawka, płytkę z pokazanymi zdobieniami - będę próbować, a już jutro pochwale się certyfikatem, ze szkoleń Indigo ze zdobień, lakier do paznokci- ładniutki nudziak, jestem bardzo ciekawa tych lakierów,gdyż nie miałam jeszcze okazji na nich pracować, folię transferową- będę wypróbowywać z gel paintem,polerkę - na pewno się przyda, ozdoby do paznokci, plakat i zapach do samochodu, z którego jestem niezwykle zadowolona, bo jeszcze w ciągu 5 miesięcy od zakupu mojego auta się nie dorobiłam :P A jak to wygląda, już pokazuję:
A teraz to co zamawiałam, czyli lakiery hybrydowe, top, sugar effect i paint gel. Swoimi pracami przy ich użyciu oczywiście pochwalę się na blogu :)
Warto też wspomnieć,że dawno nie widziałam tak dokładnie zapakowanej przesyłki, za co duży plus dla Indigo - lakierom nie miało szansy stać się nic złego :)
W gratisie dostałam misia - tradycyjnie pójdzie dla mojego jeża jako zabawka, płytkę z pokazanymi zdobieniami - będę próbować, a już jutro pochwale się certyfikatem, ze szkoleń Indigo ze zdobień, lakier do paznokci- ładniutki nudziak, jestem bardzo ciekawa tych lakierów,gdyż nie miałam jeszcze okazji na nich pracować, folię transferową- będę wypróbowywać z gel paintem,polerkę - na pewno się przyda, ozdoby do paznokci, plakat i zapach do samochodu, z którego jestem niezwykle zadowolona, bo jeszcze w ciągu 5 miesięcy od zakupu mojego auta się nie dorobiłam :P A jak to wygląda, już pokazuję:
A teraz to co zamawiałam, czyli lakiery hybrydowe, top, sugar effect i paint gel. Swoimi pracami przy ich użyciu oczywiście pochwalę się na blogu :)
UWAGA! PILNY APEL! Zbieramy pieniązki dla fundacji Igliwiak zajmującej się chorymi jeżami! Liczy się każda złotówka! Jeśli nie nazbieramy potrzebnej kwoty 50 jeży może stracić dach nad głową. Kwota, której potrzebujemy to 6500zł, w chwili obecnej przez ostatnie 2 dni dzięki dużej akcji na facebooku udało zebrać się już ponad 2tys zł! Wierzę,że blogerski świat może dołozyć i swoją cegiełkę w ratowaniu tych przemiłych stworzeń! Ja już przelew zrobiłam. Zrobicie i Wy? Ja i mój jeż trzymamy kciuki aby akcja się powiodła! Liczymy na Was! Więcej informacji na stronie fundacji i na facebooku:
Wielkie podziękowania również dla Margaretki Szminki w Szpilkach, na której bloga serdecznie zapraszam. Kochana jesteś wielka, dziękuję za dorzucenie swojej cegiełki do ratowania jeży! Mój jeż dla Ciebie:


















