Rapido art - zdobienia rapidografem

Zdobienia wykonane rapidografem, po szkoleniu ze wspaniałą Anią Leśniewską opanowane - oto efekty :)



Rapidograf to nic innego jak pisak kreślarski (na zdjęciach sygnowany logiem Indigo). Do zdobień wykorzystuje się również tusz kreślarski, którym napełnia się pisak.
O rapidograf należy dbać- napełniać wodą miejsce w zakrętce by tusz nam nie zasechł. Gdy jednak zdarzy się,że potrzymamy go dłużej bez zakrętki i tusz niestety zaschnie, można spróbować podgrzać końcówkę zapalniczką, by go upłynnić.
Zdecydowanie najlepszy do cienkich linii i precyzyjnych zdobień :).



P.S. Jeśli ktoś ma ochotę na pazurki w Olsztynie, zapraszam TU

wtorek, 27 października 2015

Czytaj dalej » 9

Efekt syrenki, efekt syrenki II, efekt szmaragdowy i holo efekt

O efekcie syrenki Indigo mówi się już od dawna. Syrenka podbiła kobiece serca (jak i paznokcie na których to na stałe zagościła). Jednak na ostatnich wrześniowych targach premierę miały jej następcy, czyli efekt syrenki II, efekt szmaragdowy i holo. Czym są? Jak ich używać? O tym w dzisiejszym poście.


Efekty to nic innego, jak pyłki, bardzo miałkie i drobniusie brokaty. Kupić je można w hurtowniach kosmetycznych, showroomach Indigo jak i na ich stronce internetowej. Każdy pyłek w cenie 7zł.


Pyłki na zdjęciach położone są na białą hybrydę (Mr.White Indigo)
Syrenka jest bardzo drobno zmielona, opalizuje na kolor złoty.



Syrenka II jest nieco grubiej mielona, opalizuje na złoty wpadający w róż.



Szmaragd opalizuje na zielono.



Holo jak to holo, daje efekt holograficzny



Jak używać pyłków? To bardzo poste, wcieramy je palcem w warstwę dyspersyjną, czyli lepką pozostałość po utwardzeniu hybrydy bądź żelu w lampie, następnie nadmiar usuwamy pędzelkiem lub szczoteczką, nakładamy top, utwardzamy w lampie i gotowe :). Pyłki doskonale nadają się również do sugar effectu :).
Uważam,że pyłki to bardzo fajna rzecz, zdecydowanie ożywią manicure i warto mieć je w swojej kolekcji.

poniedziałek, 19 października 2015

Czytaj dalej » 9

Indigo Nails Lab - nowe kolory hybryd hot cocoa, en vogue i cream della cream

Od targów w Warszawie, gdzie kolory miały swoją premierę  już troszkę minęło, niestety ja kolorki dorwałam nieco później. Dziś w roli głównej:
Hot Cocoa i róże wykonane za pomocą żelu sugar effect


Oraz En Vogue z Cream Della Cream (na serdecznym) i delikatne zdobienie rapidografem



Jeśli ktoś miałby ochotę na hybrydy, bądź żele w Olsztynie to zapraszam do Mobilnego Gabinetu Kosmetycznego Diament KLIK

Post o efekcie syrenki, efekcie syrenki II, efekcie szmaragdowym i holo już niedługo :)

piątek, 16 października 2015

Czytaj dalej » 7

Balea lekki malinowy fluid do twarzy szyi i dekoltu

Po zakupach z DM nadszedł czas na powolne testowanie nowości.  Na pierwszy ogień poszedł lekki fluid do twarzy Balea, gdyż akurat w tym temacie wszystko mi się już pokończyło. Niestety mojego serca zdecydowanie nie podbił.


Fluid przeznaczony jest do każdej cery,ze wskazaniem raczej na suchą. Ma nawilżać i odżywiać skórę. Niestety już po składzie można się domyślić, że nic z tych rzeczy robił nie będzie. W szale zakupów w DM na to nie spojrzałam, a jedynie wrzuciłam do koszyka by przetestować.


Kosmetyk nawilża bardzo słabo, skóra nieprzyjemnie się po nim klei. Sam nie daje rady, zdecydowanie potrzebuję jeszcze kremu by skóra nie była ściągnięta. Jedyny plus to piękny zapach malin i niska cena (przynajmniej dużo nie straciłam).
Mam nadzieję że reszta zakupów z DM będzie nieco lepsza :).



wtorek, 6 października 2015

Czytaj dalej » 8

Bielenda serum z 10% kwasem migdałowym

Niestety mamy już jesień, a z nią przyszła i pora na kwasy w kosmetyce. Dziś będzie o 10% kwasie migdałowym Bielendy.
Serum kupiłam już jakiś czas temu i obecnie mam już jego drugą buteleczkę, którą pare dni temu wyciągnęłam z szafki i mam zamiar znów regularnie stosować.


Składnikami aktywnymi w serum są:
-kwas migdałowy: złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, rozjaśnia, zwęża rozszerzone pory
-kwas laktobionowy: intensywnie nawilża, delikatnie złuszcza, zapobiega powstawaniu wyprysków
-witamina B3: rozjaśnia,wzmacnia skórę, zwalcza zaczerwienienia i szorstkość naskórka

Bielędę z 10% kwasem migdałowym dostaniemy w szklanym opakowaniu z pipetą, co zdecydowanie ułatwia jego dozowanie.


Serum stosowałam raz dziennie, wieczorem. Po nałożeniu serum czekałam około 10 minut, a później nakładałam krem z tej samej serii lub Alterrę winogronową na noc.
Spisało się u mnie znakomicie. Skóra była gładka, nie wyskakiwały mi żadne "niemiłe niespodzianki". Zaskórniki zmniejszyły się. Nie wystąpiło u mnie żadne podrażnienie, ani przesuszenie skóry.
Stosując serum należy pamiętać o kremie z filtrem na dzień.

Serum dostaniemy w cenie około 30zł za 30g produktu. Kupić je można niemal w każdej drogerii. Zdecydowanie warto wypróbować.




środa, 30 września 2015

Czytaj dalej » 6

Indigo frezy do zdejmowania żelu: Indigo Frez Style 1 i Indigo Frez Style 2 - porównanie

Od jakiegoś czasu jestem posiadaczką już dwóch frezów Indigo i wiem,że nie zamienię ich na żadne inne. Dlaczego? Czytajcie dalej...


Frezy Indigo przeznaczone są do zdejmowania masy żelowej i akrylowej, a także mogą służyć do usuwania zrogowaciałej skóry (nie używam ich w ten sposób, także nie będzie tu mojej opinii w tym temacie, jest to jedynie informacja od producenta).



Frez Indigo Style 1 to walec. Idealnie i szybko zbiera masę żelową, jak i akrylową. Jest bardzo ostry. Nie grzeje się, przez co klientki nie mają nieprzyjemnego odczucia pieczenia.
Pracuje się nim bardzo przyjemnie, szybko, jednak przy bokach pazurków wolę czasem użyć stożka, czyli frezu numer 2.  Walec jest zdecydowanie ostrzejszy niż stożek.
 Frez pokryty jest powłoką Infinity Life, co zapewnia mu trwałość i wytrzymałość. Jest odporny na działanie wszelkich środków do dezynfekcji.
 Kupiłam go jako drugi. Koszt tego frezu to 149zł.  Kupić go można na stronie Indigo.


Frez Indigo Style 2 to stożek. Tak samo jak poprzednik pokryty jest powłoką Infinity Life, a także odporny jest na dezynfekcję. Nie grzeje się podczas pracy. Lubię go, gdyż pracuje się nim bardzo przyjemnie i precyzyjnie, nie trudno dotrzeć do boków pazurków. Jest nieco mniej ostry niż walec, przez co wolniej zdejmuje się nim masę żelową.
Cena ta sama, co w przypadku frezu numer jeden, czyli 149zł. Uważam,że zdecydowanie warty jest tych pieniędzy, tak samo jak i Indigo Style 1.


Podsumowując, z frezów jestem bardzo zadowolona, nie zamieniłabym już ich na żadne inne i mam nadzieje,że posłużą mi jeszcze przez długie lata pracy. 
Zdecydowanie polecam każdej stylistce paznokci :)




poniedziałek, 28 września 2015

Czytaj dalej » 8

Nowy wygląd bloga

Serdecznie zapraszam na bloga o nowym wyglądzie :)
Dzięki Karolinie z bloga Pasje Karoliny, blog zyskał nowy, śliczny szablon :)
Zdecydowanie bardziej przejrzysty i pasujący do mojej drugiej strony internetowej - KLIK
Nowe notki już wkrótce :)!




sobota, 26 września 2015

Czytaj dalej » 5