środa, 7 grudnia 2016

Indigo Light Rose i Take Your Time, czyli mój ulubiony duet do przedłużania paznokci

Dziś o moich ulubieńcach, jeśli chodzi o żele do paznokci. Miałam ich już trochę, ale teraz kiedy znalazłam swoją ulubioną dwójkę, nie zamienię ich na nic innego! O jakich żelach mowa?

Żel Take Your Time (tzw. TYT)  Indigo Nails Lab

Take Your Time, to żel bardzo gęsty, przezroczysty. Idealnie sprawdzi się do zbudowania szkieletu, gdyż można zacisnąć na nim, nawet bardzo mocny tunel. I ja właśnie do tego celu go używam. Buduję nim szkielet i zaciskam na nim tunel. Nie buduję nim całego pazurka, choć można to zrobić.
Jest bardzo gęsty, nie spływa na skórki. 
Wtarty cieniutko w płytkę, może służyć jako baza.
Można "kleić" na niego kryształki i ozdoby.
TYT nie zmienia swojej konsystencji, nawet przy bardzo wysokich temperaturach.
Żel ten piecze w lampie (potrafi zapiec bardzo!).
Utwardza się w lampach UV i tylko niektórych lampach ledowych.




Żel Light Rose Indigo Nails Lab

Mój ulubieniec. Używam go do budowy paznokcia. Jest żelem bardzo gęstym - galaretką. Nie spływa na skórki, samopoziomuje się minimalnie, można zbudować nim wszystkie 5 pazurów na raz.
Jest w 80% kryjący, o delikatnie różowym kolorze.
Idealny pod babyboomer.
Należy pracować nim delikatnie, uklepywać w powietrzu, by nie robił nam "gór i dolin".
Jest to żel bardzo twardy. Nadaje się zarówno do przedłużania, jak i na naturalną płytkę.
Piecze w lampie.
Utwardza się w lampach UV i dual led.



 TYT i Light Rose to mój duet idealny! Pazurki przetrwają na spokojnie miesiąc bez zapowietrzeń, złamań czy odpadania :)

Od 5 grudnia żele te dostać możecie w różnych pojemnościach w promocji 2+1 na stronie Indigo lub u dystrybutorów :).

Przy okazji zapraszam również na mój kanał YT, gdzie pojawił się bardzo prosty w wykonaniu renifer :)


19 komentarzy:

  1. zamówiłam póki co ich lakiery, dopiierozaczynam przygode z paznokciami wiec takie kombinacje to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znałam tych produktów od Indigo, tymbardziej dziękuję za post i polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam 5ml Light Rosy, na przetestowanie i już wiem, że muszę obowiązkowo mieć duży słoiczek!!! :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto! szczegolnie ze teraz zdecydowaie się oplaca:)! ja już zrobiłam zapas 3 duzych słoiczków :)

      Usuń
  4. P.S. widzę blogerkę z moich okolic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam żele indigo i tylko na nich pracuje jednak z light rose mam zawsze problem. nie ma stylizacji przy której by mi się nie zapowietrzył i to od razu .. lubię jego kolor i konsystencje ale muszę rezygnować z niego ze względu na nieestetyczne zapowietrzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w którym momencie Ci się zapowietrza? przy zaciskaniu tunelu/piłowaniu? dobrze przygotowujesz płytkę i skórki?

      Usuń
  6. nie miałam nic z Indygo, ale są to ciekawe i słyszałam, że dobre kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Light Rose najgorszy żel jaki miałam, kolor ładny,ale pracy przy obróbce... No i nie trzyma się płytki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jezeli dobrze go nalożysz, to nie trzeba dużo piłować :) a do piłowania polecam dobry pilnik :) mylar albo ebra z indigo i sama praca idzie :)
      Mi sie trzyma mur beton. Może źle przygotowujesz płytkę?

      Usuń
  8. Widzę, że pracujemy na takich samych żelach :) Uwielbiam je i nie oddałabym za nic !! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nagraj filmik jak przedłużasz paznokcie . Ja używam light rosy ale zawsze mi paznokcie się łamią. Mam wrażenie jakby był za twardy. Używasz jakiejś bazy pod żel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wiedza typowo na szkolenia, nie da się tego przekazać w żadnym filmie. To trzeba zobaczyć i powtórzyć na żywo :).
      W którym miejscu Ci się łamią? To spróbuję powiedziec co jest nie tak.
      Czasem używam keratin, czasem proteinowej albo vitabase ale z mistero milano :) ale najczęściej wcieram TYT cienką warstwą.

      Usuń
  10. oooo fajnie wiedzieć na pewno też go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja sprawia mi wiele radości, jeżeli masz ochotę napisz coś lub zaobserwuj, bardzo motywuje mnie to do dalszej pracy nad moim blogiem. Jeśli zdecydujesz się zostawić po sobie ślad, na pewno z miłą chęcią zajrzę do Ciebie, by się odwdzięczyć.