Antiox Serum - serum ze stabilną witaminą C

Jak wiecie jestem fanką serum z witaminą C. Co jakiś czas wypróbowuj kolejne w poszukiwaniu ideału. Tym razem, dzięki uprzejmości firmy EM Professional, miałam okazję wypróbować kolejne.
Jak się sprawdziło? O tym dziś.


Serum w szklanej buteleczce o pojemności 30ml, przychodzi do nas  kartoniku. Opakowanie jest bardzo eleganckie, masywne, z pompką. Plus za to, że nie jest szklane i można je ze sobą wszędzie zabrać, bez obaw o stłuczenie w podróży.
Zawiera stabilną witaminę C, ekstrakt z granatu, retinol, ekstrakt z czerwonej kończyny, alantoinę i kwas cytrynowy. Ma działać na rozszerzone naczynia krwionośne, poprawiać koloryt skóry, spowalniać proces starzenia, poprzez wpływ na odbudowę komórek elastyny i kolagenu.
Serum stosować można na dzień i na noc samodzielnie lub pod krem. Ja produkt stosowałam jedynie na noc pod krem nawilżający.


Serum ma bardzo przyjemną, żelową konsystencję, która szybko się wchłania. Pachnie przyjemnie, cytrusowo, owocowo.
Jeśli chodzi o działanie, to bardzo mi odpowiada. Po pierwsze moje "pajączki" na policzkach stały się mniej widoczne, na czym przy wyborze serum z witaminą C najbardziej mi zależy. Moja skóra nabrała ładnego koloru i nie wygląda szaro, nawet po kilku zarwanych nocach. Serum lekko nawilża, nie podrażnia, nawet delikatnej okolicy wokół oczu. Bardzo mi pasuje i myślę, że kiedy się skończy sięgnę po następną buteleczkę.
Serum kupić można TUTAJ , na stronie EM Professional http://emprofessional.pl/

sobota, 18 marca 2017

Czytaj dalej » 5

Zdobycze targowe

Dziś będzie króciutko. Co upolowałam na targach? Oczywiście nowości Indigo ( o których również pojawi się osobny post z pokazaniem wszystkich dokładnie)!
15 nowych kolorów sygnowanych nazwiskiem Natalii Siwiec, cat eye Moonlight, neonowe syrenki i efekt pixel! Uzupełniłam też lakiery, które powoli mi się kończą, a także zaopatrzyłam się w ukochaną bazę proteinową w bardzo dobrej cenie (promocja 2+1).



Kolejną rzeczą są rzęsy i produkty Posh Lashes do profesjonalnej stylizacji rzęs. W Poshu jestem zakochana całkowicie.  Od szkoleń po produkty, które zapewne z czasem opiszę na blogu. Musiałam zatem kupić rzęsy, taśmy, nowy klej numer 4 i opaskę.


Zakupy zaliczam do bardzo udanych :)!

wtorek, 14 marca 2017

Czytaj dalej » 11

Targi Beauty Forum wiosna 2017 - krótka relacja

W dniach 11-12 marca 2017 roku, w Warszawie, odbyły się targi kosmetyczne Beauty Forum. Już dawno szykowałam się o tego wyjazdu. I tak o 5.03 wsiadłam w autobus do Warszawy. Potem szybko taksówka na ul. Marsa 56c, przy której odbywało się wydarzenie.
Na wstępnie pragnę zaznaczyć, że serdecznie Was przepraszam za dość kiepskie zdjęcia z samej imprezy, lecz tłum był straszny i zatrzymanie się na chwilę powodowało po pierwsze okrutny korek, a po drugie narażało na stratowanie. Wolałam nie ryzykować ;)

Szczęśliwie udało mi się dotrzeć na miejsce przed czasem. To ważne, kiedy planujemy szybkie zakupy, bez stania w bardzo długich kolejkach (po nawet kilka godzin).
 Mnie interesowały dwie rzeczy - Indigo Nails i Posh Lashes. Już wcześniej przemyślałam cale zakupy i spisałam listę rzeczy.


Oczywiście pierwszym miejscem w jakie udałam się po otwarciu bramek było stoisko Indigo Nails. Nie ukrywam, że bardzo chciałam zaopatrzyć się w nowości, jakie firma wypuściła na wiosnę i lato. A było w co! 15 nowych kolorów hybryd sygnowanych nazwiskiem Natalii Siwiec, która sama wybierała kolory do kolekcji, neonowe syrenki, a także efekt pixel! Do cat eye dołączył nowy Gel Brush Moonlight, który od razu bardzo mi się spodobał.
Stand Indigo jest zawsze bardzo duży, zdecydowanie większy od wszystkich innych, lecz tym razem zaskoczył jeszcze bardziej, gdyż składał się aż z trzech, ogromnych stoisk, na których pracowało aż 69 osób! Wystrój nieziemski, przypominający rajską plażę w Miami. Lazurowy dywan, flamingi, budka ratownika, deska do pływania - bosko!
Jak zwykle firma przygotowała też bardzo atrakcyjną promocję, czyli 2+1 na wszystkie hybrydy, a także bazy i topy hybrydowe. Trzeba było skorzystać! I tak uzupełniłam moją kolekcję o ulubione kolory, a także wszystkie możliwe nowości!
Atrakcją była również sama Natalia Siwiec, która rozdawała autografy na mini plaży przygotowanej przez firmę.






Następnie udałam się na stoisko Posh Lashes, czyli mojej drugiej, wielkiej miłości. Są to profesjonalne produkty do przedłużania rzęs. Stoisko piękne, w bieli, mieniące się różowym złotem. Eleganckie, kobiece, jak cały Posh. Uzupełniłam braki w rzęsowych pudełkach, kupiłam także cleaner, taśmy, karty pielęgnacji po zrobieniu rzęs i opaskę. Z trudem powstrzymałam się od kupna ślicznego koca i poduszki zabiegowej, ale jako że moja walizka nie była duża, a ja napakowałam już do niej indigowych cudowności, stwierdziłam, że te śliczności zamówię po targach, ze strony internetowej.



Targi zaliczam do baaardzo udanych! Kupiłam same cuda, które będę wypróbowywać już niedługo (spodziewajcie się nowych pazurkowych filmików!). O nich napiszę w następnym poście! :)

poniedziałek, 13 marca 2017

Czytaj dalej » 10

Piwonie na pazurkach

Idzie wiosna (mam nadzieję), a wraz z nią wiosenne pazurki. Też już macie dość ciężkich kolorów i szarości wokół? Może skusicie się na Hello Summer Gel Polish z kolekcji Natalii Siwiec od Indigo Nails w towarzystwie różowych piwonii malowanych żelami Arte Brillante? Zapraszam na filmik o moich pazurkach! :)




sobota, 4 marca 2017

Czytaj dalej » 14

Truskawkowy muffin

Zapraszam na truskawkowego muffina krok po kroku :) Na kanale czeka na Was również torcik :)



środa, 1 marca 2017

Czytaj dalej » 10

A na tłusty czwartek... Pink Dount Nail Art!

Zapraszam na pączkowy filmik i życzę udanego Tłustego Czwartku :)






Mam również małą niespodziankę, mianowicie wyniki konkursu z drogerii DM. Wygrywa Pani Magdalena Duch. Proszę o wiadomość na priv :)

czwartek, 23 lutego 2017

Czytaj dalej » 10

NYX blush w kolorze taupe

Dziś produkt, o którym było już głośno. U mnie pojawił się stosunkowo niedawno, bo około pół roku temu. Jakie wrażenie zrobił na mnie NYX blush w kolorze taupe? O tym dalej.


Róż, którego ja używam jako bronzera (jak i zdecydowana większość posiadających go osób) udało mi się upolować na wakacyjnym stoisku NYXa pod Złotymi Trasami. Nie pamiętam już dokładnie ile kosztował, ale chyba około 30zł. Czarne, malutkie pudełeczko zamykane na zatrzask imitujący kokardkę. Urocze.


Jest to produkt zupełnie matowy, w kolorze zimnego brązu. Intensywność koloru można stopniować i raczej nie zrobimy sobie nim plam. Produkt twardy, zbity, nakładanie go zbyt miękkim pędzlem trochę potrwa.
Ładnie wygląda na policzkach. Lubię dość mocno podkreślone kości policzkowe, bez żadnych odcieni rudości i pomarańczu.
Przez jakiś czas w użyciu był codziennie. Obecnie używam go tylko na wyjazdach, gdyż jest malutki i łatwo go ze sobą zabrać. W codziennym makijażu jednak króluje Inglot HD w odcieniu 505, o którym pewnie niebawem napiszę :).
Jeśli szukasz pudru do konturowania w chłodnej tonacji warto się nad nim zastanowić.

sobota, 18 lutego 2017

Czytaj dalej » 10