niedziela, 12 czerwca 2016

Kosmetyczni ulubieńcy maja

Nigdy wcześniej nie było u mnie tego działu/tagu, czy jakkolwiek to nazwać. Cóż, chyba się to zmieni, gdyż sama bardzo lubię ostatnio czytać, lub oglądać ulubieńców miesiąca na innych blogach i kanałach, więc postanowiłam,że i u mnie się to pojawi. Przynajmniej w maju, a jest o czym opowiedzieć :)

3. Golden Rose Liquid Matte Lipstick numer 10
Bardzo przyjemna szminka, którą kupiłam ze względu na jej beżowo-fioetowawy, sinawy odcień, który bardzo mi się spodobał. Dobrze się trzyma, jest odporna na ścieranie i bardzo tania bo kosztuje jedynie niecałe 20zł. Jak za taką jakość, bomba! Co prawda Jeffree Star w odcieniu Scorpio (na który choruję okrutnie, a narazie jest niedostępny) to to nie jest, ale można się nią choć trochę zadowolić.



2. Beauty Blender
Tak! Wreszcie mam swój oryginalny Beauty Blender i... nie zamienię na nic innego. Jest niesamowicie mięciutki, doskonale rozprowadza podkład i sprawdza się przy konturowaniu na mokro, pięknie rozcierając granice.
Wcześniej miałam inglotowską gąbeczkę do makijażu i uważam, że nie była zła, wręcz przeciwnie, bardzo się polubiłyśmy. Ale Beauty Blender jest jednak przyjemniejszy.


 1. Too Faced Sweet Peach Palette
No nie mogło być inaczej. W palecie zakochałam się, gdy tylko ujrzałam ją po raz pierwszy wiedziałam, że będzie moja. Trochę na nią czekałam, gdyż była niedostępna w Polsce, ale jak tylko się pojawiła upolowałam ją w olsztyńskiej Spehorze. Cudo! Piękne kolory, niesamowita pigmentacja i urocze opakowanie. Musiała znaleźć się na 1 miejscu majowego zestawienia.
Jeśli macie ochotę o niej poczytać zapraszam TU
A tutaj znajdziecie filmik z makijażem zrobionym tą właśnie paletką KLIK


21 komentarzy:

  1. Liquid Matte Lipstick wczoraj sobie zamówiłam, ale w innym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też obecnie używam BB i jak na razie jestem zakochana :) Nie wyobrażam sobie makijażu bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemni ci ulubieńcy :-) O Beauty Blenderze myślę już chyba od roku ;-) Ale w sumie rzadko sięgam po tego rodzaju aplikatory, więc pewnie jeszcze upłynie trochę czasu, zanim zdecyduję się na zakup. A na razie mam w pogotowiu dużo tańszą gąbeczkę RT :-)
    Te pomadki Golden Rose muszą być świetne, bo zbierają same pozytywne opinie! A paletka cieni jest przepiękna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na te szmineczki z GR poluje od jakiegoś czasu :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. mi te pomadki GR nie bardzo się podobają ... strasznie ciemniają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wiem :( tylko,że przy tym kolorze jest to zaleta, w innym przypadki niekoniecznie.

      Usuń
  6. Paletki Too Faced zawsze pięknie wyglądają :D Mam jedynie czekoladkę, bo nie odpowiada mi kiepska trwałość tych cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie trzymają się cały dzień. Stosujesz bazę?

      Usuń
  7. aj ta paletka jest prze cudowna nie dosc ze slicznie sie prezentuje to i jeszcze kolorki ma sliczne :D
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziesiątkę z Golden Rose uwielbiam! :) Planuję jeszcze zakup 7 lub 8 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie kumam fenomenu koloru nr 10 z GR ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, jest specyficzny, większość się z nim chyba nie polubi, ale mi przypadł do gustu :)

      Usuń
  10. Jejku Twoi ulubieńcy grzecznie czekają na mojej wishliście :D
    zazdroszczę, że udalo Ci się dorwać 10 z GR nigdy nie mogę na nią trafić :(

    Pozdrawiam,
    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. świetni ulubieńcy ;)

    zapraszam do mnie:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja sprawia mi wiele radości, jeżeli masz ochotę napisz coś lub zaobserwuj, bardzo motywuje mnie to do dalszej pracy nad moim blogiem. Jeśli zdecydujesz się zostawić po sobie ślad, na pewno z miłą chęcią zajrzę do Ciebie, by się odwdzięczyć.