czwartek, 11 września 2014

Płukanka octowa z malin Yves Rocher + krótkie wspomnienie kuracji skrzypovitą i mój dalszy plan na wzmocnienie włosów

Dziś będzie o włosach. Na początek recenzja produktu, który urzekł mnie już jakiś czas temu, a jest to płukanka octowa z malin firmy Yves Rocher.


Płukanka znajduje się w przeuroczej buteleczce o pojemności 150ml. Kupić ją można w sklepach Yves Rocher, bądź przez internet. Kosztuje 24,90zł, lecz zdarza się w promocji taniej.


Płukanka ma za zadanie zamknąć łuskę włosa, a tym samym nadać włosom blask i je wygładzić, oraz w przypadku włosów farbowanych przez zamknięcie łuski włosa, kolor pownien utrzymywać się dłużej.
Swoje zadania spełnia całkowicie! Po jej zastosowaniu włosy są bardziej lśniące i gładkie, a kolor trzyma się dłużej.
Jeśli chodzi o sposób użycia należy po umyciu włosów szamponem, spłukaniu odżywki i przed ostatnim płukaniem włosów rozprowadzić ją na włosach, chwilę odczekać i spłukać. Jako,że jest to płukanka octowa, włosy przy spłukiwaniu jej mogą stać się sztywne, szorstkie, lecz nie ma powodu do obaw, po wyschnięciu będą mięciutkie.


Płukanka ślicznie pachnie malinami, jest wydajna i w 100% spełnia obietnice producenta. Z tego właśnie powodu jest stałym gościem mojej łazienki :)

SKRZYPOVITA - MOJA OPINIA
Już jakiś dawny czas temu zaczęłam kurację Skrzypovitą, włosy wypadały mi dość mocno, a ich kondycja pozostawiała wiele do życzenia. Zależy mi także na szybszym wzroście, gdyż powoli schodzę z cieniowania. Paznokcie były ok, cera też, więc tu nie oczekiwałam nic szczególnego.
Wyłykałam 2 opakowania po 42 tabletki i nic, efektów żadnych. Włosy jak wypadały tak wypadają, paznokcie aktualnie są w kiepskim stanie, cera bez zmian. 
Niestety u mnie Skrzypovita się nie sprawdziła.

CO DALEJ Z WŁOSAMI?
Działam dalej, jestem już po keratynowym prostowaniu, które jeśli chodzi o odbudowę włosów zdziałało CUDA! A jeśli chodzi o suplementację, tym razem postawiłam na picie skrzypu i pokrzywy + tabletki zachwalane przez większość blogerek, a mianowicie calcium pantothenicum jelfa. Do tego wcieranie Jantaru, olejowanie przed każdym myciem, odżywki i maski, a także zabiegi pielęgnicą raz w miesiącu (już jestem po jednym i muszę przyznać rewelacja), o której już niedługo napiszę na blogu, bo urządzenie jest zdecydowanie godne uwagi, a zabieg wykonywany za jej pomocą dostępny już jest w moim gabinecie kosmetycznym.

26 komentarzy:

  1. Na zabieg keratynowy sama z chęcią bym się wybrała. Tyle się już naoglądałam zdjęć i naczytałam o efektach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi zachęcająco, zarówno płukanka jak i keratynowe ;) muszę to przemyśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, ze skrzypowita sie nie sprawdzila :(

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie wypróbuje tej płukanki, przy okazji zakupów wrzucę do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się na nią skusić :D Od dawna mnie interesuje, ale jakoś nie mam okazji jej zamówić :c

    OdpowiedzUsuń
  6. Co jak co ale do płukanek przekonać się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie skrzypovita także się zbytnio nie sprawdziła. Ale za to Regital się sprawdził i zamówiłam sobie kolejne opakowanie :) Zauważyłam szczególnie poprawę w wyglądzie włosów. Stały się bardziej błyszczące i tak zdrowiej wyglądają :)
    A tą płukankę octową muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pytałam o tę płukankę w YR i kosztowała 20 zł. Za jakiś czas ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej płukanki, ale chętnie ją wypróbuję ;)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej płukanki jeszcze nigdy nie miałam. Może wpadnie w moje łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna ta plkukanka ale moglaby byc troche tansza: ) choc bywalo ze kosztowala 14zl: )

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś pani w sklepie YR mi ją doradzała jak kupowałam szampon ale w sumie to nie wiedziałam o co chodzi z tą płukanką, może następnym razem bliżej się jej przyjrze. Wydaje mi się tez ze jest więcej rodzajów niż tylko malinowa, ale mogę się mylić :> obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skrzypovita też mi nie pomogła;) A na płukankę czaję się od dawna;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie ta płukanka ale nie wiem czy skoro włosy robią się sztywne po niej to uda mi się je rozczesać bez większych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee, bez problemu dają się rozczesać, są tylko lekko sztywniejsze :)

      Usuń
  15. Tyle razy byłam w Rossmannie i jej nie widziałam,jestem nią zaciekawiona,ale na razie muszę sobie odpuścić bo za dużo pieniędzy wydaję na kosmetyki :).Co do tej Skrzypowity ja ją używałam,ale nie był widoczne efekty..moja koleżanka z klasy mówiła mi,że też brała ja i ,że jej włosy bardziej zaczęły wypadać.Po tej informacji przestałam ich zażywać.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można ją kupić tylko w Yves Rocher :) No mi niestety też chyba nawet gorzej niz wypadały :( pozdrawiam! :)

      Usuń
  16. Też byłam zadowolona z tej płukanki, tylko dla mnie mało wydajna...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo proszę, na pewno się skuszę! Brzmi świetnie. Blog bardzo fajny, dużo przydatnych informacji, muuuuszę obserwować :) Pozdrawiam cieplutko ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Płukanka jest świetna, podkradłam parę razy mojej mamie :) Musze ją w końcu kupić dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  19. dużo dobrego o niej słyszałam, chyba ją zakupię :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja sprawia mi wiele radości, jeżeli masz ochotę napisz coś lub zaobserwuj, bardzo motywuje mnie to do dalszej pracy nad moim blogiem. Jeśli zdecydujesz się zostawić po sobie ślad, na pewno z miłą chęcią zajrzę do Ciebie, by się odwdzięczyć.