środa, 25 listopada 2015

The Body Shop aloesowy balsam do ust

Aloesowy balsam do ust The Body Shop to rzecz, która jak tylko do mnie trafiła, stała się moim ulubieńcem.


Po szkoleniu w Gdańsku, mając jeszcze chwilę czasu nie mogłam odmówić sobie wizyty w The Body Shop,a trafiając na promocję 2+1 również zakupów ;) Rzeczą gratisową był właśnie aloesowy balsam. Teraz już wiem,że przy następnej okazji kupię go jako pierwszego.


Wieczór, zimno (pierwsze dni koło 0 stopni),a ja po całym dniu bez jakiegokolwiek mazidła do ust od razu po kupnie postanowiłam,że wypróbuje i chociaż trochę uratuję swoje usta. Spróbowałam i... zakochałam się. Balsam jest idealny. Doskonale nawilża spierzchnięte usta, radzi sobie z suchymi skórkami. Po nałożeniu wygląda jak błyszczyk, co bardzo mi odpowiada. Utrzymuje się dość długo. Zdaje się,że znalazłam swojego ulubieńca w tej kategorii :).

7 komentarzy:

  1. Znaleźć ulubieńca kosmetycznego - bezcenne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go :) obecnie używam EOS :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię kosmetyki TBS. Mam stamtąd masło do ciała i sobie chwalę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie znam, ale wszystko przede mną, choć ostatnio wpadło mi kilka tego typu "pielęgniarzy" ust.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z checią się za nim rozejrzę jak będę w TBS:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja sprawia mi wiele radości, jeżeli masz ochotę napisz coś lub zaobserwuj, bardzo motywuje mnie to do dalszej pracy nad moim blogiem. Jeśli zdecydujesz się zostawić po sobie ślad, na pewno z miłą chęcią zajrzę do Ciebie, by się odwdzięczyć.