wtorek, 5 stycznia 2016

Bourjois puder brązujący prasowany, czyli słynna czekoladka

Puder brązujący Bourjois jest ze mną już bardzo długo. To prasowany puder zamknięty w kartonowym, lecz solidnym pudełeczku, które wyglądem przypomina książkę. Po otworzeniu go naszym oczom ukazuje się mała "czekoladka" złożona z 4 kostek. Zapachem również przypomina czekoladę/kakao.


Puder jest trwały, utrzymuje się niemal cały dzień. Jest dość mocno napigmentowany, przez co również wydajny. Ładnie się rozprowadza, nie robi plam.
Nie pyli przy aplikacji.
Posiadam odcień 52. Dość ciepły z delikatną drobinką.Osobiście preferuję zdecydowanie chłodniejsze odcienie, bo takie też bardziej mi pasują, ale ten dodany z umiarem do makijażu ładnie ożywia i opala buzię. Nie używam go do konturowania, gdyż jak dla mnie, niezbyt się do tego nadaje.


Koszt produktu to około 60zł i można dostać go w Rossmannie.Dla posiadaczek ciepłego odcienia skóry sprawdzi się bardzo dobrze :).

20 komentarzy:

  1. ta czekoladka kusiła mnie jakiś czas temu i pewnie w przyszłości się na nią skuszę i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś go , lubiłam go bardzo a zapach cudo :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie również jest zbyt ciepły, ale latem kiedy jestem opalona jest genialny :) I ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  4. mi się on od dawna podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie niestety ta czekoladka ma zbyt ciepły odcień. Na bladej skórze wyglądał na pomarańczowy :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety tak, dlatego zostawiam go do lata, teraz u mnie się nie sprawdzi

      Usuń
  6. Miałam ten bronzer, ale oddałam koleżance :) czegoś mi w nim brakowało. Miał ładny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda ładnie, ale jest to kosmetyk bez którego się obchodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekoladka to puder brązujący po który często sięgam. Jest jednym z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja sprawia mi wiele radości, jeżeli masz ochotę napisz coś lub zaobserwuj, bardzo motywuje mnie to do dalszej pracy nad moim blogiem. Jeśli zdecydujesz się zostawić po sobie ślad, na pewno z miłą chęcią zajrzę do Ciebie, by się odwdzięczyć.